Analog diary: Menorca - Iga Wysocka Blog (skinnyliar)

Analog diary: Menorca

21 Nov 2018




Zdecydowanie za długo zajęło mi zebranie się w garść, aby dokończyć ten krótki przewodnik po Minorce. Z pewnymi rzeczami jakoś tak ciężko się rozliczyć, ja mam jeszcze wolną godzinę zanim zacznę się szykować do wyjścia. Więc... był to bardzo spontaniczny wyjazd. Znalazłyśmy tanią ofertę na stronie lastminute.com i zabookowałyśmy 5 dniową wycieczkę na Hiszpańska wyspę - Minorkę. Hotel wraz z przelotem wyniósł nas poniżej 1000 zł, na miejscu wynajęłyśmy również auto w wypożyczalni Avis. Bez samochodu po tej wyspie ani rusz. Naprawdę nie wyobrażam sobie spędzenia tam tygodnia bez własnego środka transportu. Zwiedziłyśmy wszystkie najpiękniejsze plaże i zajadałyśmy się owocami morza. Odpowiedz na zapewne nurtujące Was pytanie: "Czy jest tam coś do roboty, prócz odpoczynku na złotym piasku?" brzmi nie, nie ma. Dlatego jeżeli do szczęścia potrzeba Wam trochę więcej niż ciszy oraz błękitnego nieba to nawet nie zawracajcie sobie Minorką głowy.


This short Menorca guide post has been definitely a long time coming. Some things seem to take much longer to get finished, but today I have an hour to spare before I have to leave home which turned out to be a perfect timing. So… it was a very spontaneous trip we hadn’t spent much time planning. We found a cheap deal on lastminute.com and booked a 5 day trip to a Spanish island Menorca. We paid £200 for flights and accommodation altogether, we also hired a car at a car rental when we got there. I really can’t imagine spending a whole week there without this form of transport. We visited all of the most beautiful beaches and we ate all of the sea food possible. However, if you’re asking “Is there anything else to do there besides chilling on a golden sandy beach?” my answer is no, there is not. So if it takes more than just a bit of peace and quiet and blue skies to make you happy then I would suggest not taking Menorca under your holiday destination consideration. 


FIRST STOP BINISAFULLER PLAYA 


 
W drodze do malowniczego Binibequer (Binibeca) zatrzymałyśmy się na plaży Binisafuller. Jej największym plusem jest to, że była całkowicie pusta. Miałyśmy swoja własną prywatną plażę przez kilka słonecznych godzin.

On our way to the very picturesque Binibequer (Binibeca) we stopped at the Binisafuller beach. Its biggest advantage was it complete emptiness. We ended up having our own private beach for a few very sunny hours.


CALA TURQUETA



Będąc na Minorce koniecznie musicie wybrać się na te trzy plaże. Pierwsza na mapie jest malutka, ale niezwykle urokliwa Cala Turqueta. Dojście do niej z parkingu zajmuje około 15 minut.  Kolejne plaże to większe wyzwanie. Na Cala Macarelleta szłyśmy poprzez lasy i pola ponad 40 minut.  Po drodze mijałyśmy też fajne kozy (ważna atrakcja). Byłyśmy na niej najkrócej, ale też najbardziej mnie ona zauroczyła. Niesamowicie turkusowa woda, piękny piasek i klify - jednym słowem bajka. 

While on Menorca, you can’t miss these 3 beaches. The first one is the really tiny, but very lovely Cala Turqueta. We spent less than 15 minutes getting there from our parked car. The next beach is a little bit more of a challenge. To get to Cala Macarelleta we walked through forests and fields for more than 40 minutes, passing really cool goats on our way (an important attraction apparently). We spent the least amount of time there, but it was also the one I liked the most. You will love the very blue water, gorgeous sand and cliffs – a real dream come true.

CALA MACARELLETA 

CALA MACARELLA

Cala Macarella należy do jednej z większych plaż, jest też mocno turystyczna. Znajdziecie na niej min. sklep spożywczy. 

Cala Macarella is one of the biggest beaches and it’s definitely the most popular one in terms of the amount of tourists. You can even find a mini grocery store there.


CALES COVES


W jeden z pochmurniejszych dni wybrałyśmy się na niewielkich wymiarów plażę, położoną pośród skał, które są domem dla ponad 90 jaskiń. Jest tam jeszcze piękniej niż na zdjęciach. Imponujący widok naprawdę zapiera dech w piersiach. Możecie wspinać się po skałach, aż znajdziecie dla siebie cichy, wygodny kąt.  


On one of cloudier days we took a trip to this tiny tiny beach among rocks and stones which are a home to more than 90 caves. Trust me, it is even more beautiful in real life. The view we witnessed truly took our breaths away. You can climb up the rocks and caves until you find yourself a cosy and quiet spot to admire the view.



CALA MITJANA & CALA MITJANETA

Jedne z najpiękniejszych plaż na jakich byłam to Cala Mitjana i Cala Mitjaneta położone w środku parku narodowego. Otoczone przez piaskowe klify, turkusową wodę, gęste sosonowe gaje i biały piasek. Mitajanete podziwiałyśmy niestety tylko z góry, ze wzgledu na ogromne fale i niesamowicie strome zejście. Najlepsze plaże nie maja bezpośredniego dostępu do drogi czy innych udogodnień. Przygotujcie się więc na wędrówkę i weźcie ze sobą wygodne buty oraz zapas wody.  

One of the most gorgeous beaches I have been to are Cala Mitjana and Cala Mitjaneta located in between the national park and surrounded by cliffs, deep turquoise blue water, dense pinewoods and white sands. Because of the high tide that day and steep descent we could only admire Cala Mitjaneta from high above. The most beautiful beaches rarely have a direct access from public roads or parking areas so better get prepared for hiking, take comfy shoes and plenty of water.



CALA BRUT
Ostatnim przystankiem przed naszym wyjazdem była ta jedyna w swoim rodzaju plaża, zbudowana z wielopoziomowych skalnych tarasów. Idealne miejsce do pływania, skakania i nurkowania. 

The last stop we made before our departure was this one of its kind beach, built on rocky cliffs and platforms on both sides. It was perfect for snorkelling, jumping from the platforms into the sea and swimming.



PORT MAHON




Mary uwieczniła moment zrywania przeze mnie wyjątkowo ładnej trawy. Tak przywiozłam ze sobą pampas... i tak wiem, że rośnie go pełno w Londynie... i tak wszystko było nim ubabrane. Ale to nie jest taki sam jak ten z Hiszpanii, dobra?

Mary snapped the moment I was picking up some really pretty branches of pampas grass. Yes, I took it home with me… And yes, I know you can find it everywhere in London… But it’s not the same as the one in Spain, ok? I even ended up having it all over my suitcase and its contents...

BINIBECA VELL


Najlepsze miejsca na wyspie możecie znaleźć po prostu po niej spacerując, a jeżeli jestecie fanami małych, malowniczych miasteczek to koniecznie umieście na waszej liście Binibeca Vell. Miasteczko przepełnione jest uroczymi, białymi domkami wzorowanymi na tradycyjnych rybackich wioskach. 
Bardzo przypominała mi swoim wyglądem słynne Mykonos. 


The best places you can discover on the island are the ones you find just walking around, so if you’re a fan of tiny, cute and picturesque little towns you definitely have to put Binibeca Vell on your list. It’s full of pretty white houses styled on fishermen villages and it looked just like the very famous Mykonos.


photography me & Mary
Next

7 comments

  1. Czym robiłaś swoje analogowe zdjęcia? :)
    Wszystko piękne rzecz jasna, opisy, zdjęcia które przenoszą nas na chwilę w te miejsce. I pamiętaj nie ważne jak, ale wspomnienia pozostają ♥

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuje Ci za miłe słowa:) Zdjęcia robione były canonem ae1 program

      Delete
  2. Genialny klimat mają te zdjęcia :)

    ReplyDelete
  3. Przepiękne zdjęcia i te widoki. :)

    ReplyDelete
  4. Fot I piekne.

    ReplyDelete
  5. Fotorelacja potwierdza że Polki sa najpiekniejszymi kobietami świata. 100% kobiecości , delikatności, absolutnie perfekcyjne ciała.

    ReplyDelete